wyciągi narciarskie

Wyciągi narciarskie

Dziś trudno nam sobie wyobrazić stoki narciarskie bez wyciągów. Są niewątpliwym ułatwieniem zarówno dla wyczynowych narciarzy jak i amatorów ledwie odbijających się kijkami. Historia wyciągów jest nierozerwalnie złączona z rozwojem turystyki narciarskiej. 

Wyciągi narciarskie zaliczamy do kolei linowych, które montuje się na stokach. Służą do transportu narciarzy, snowboardzistów oraz turystów niegotowych do tego, aby samodzielnie wspiąć się na szczyt.

Rozwój wyciągów narciarskich

Góry zdobią nasze krajobrazy od niepamiętnych czasów. Ale mnóstwo wody upłynęło w rzekach i strumieniach, zanim surowy krajobraz gór zaczęły naznaczać pierwsze wyciągi narciarskie. Nie byłoby ich bez prekursorów narciarstwa, o których warto tu wspomnieć. Nikt jeszcze nie słyszał w Tatrach o nartach lub miano na ich temat jedynie mgliste wyobrażenie, kiedy w kilka lat przed końcem XIX wieku pan Barabasz – chodzi o Stanisława, nie mylić z postacią biblijną – zdobył skądś pierwszą parę nart i kroczył z nimi dumnie po swych pierwszych trasach. Zdumieni górale przystawali, cmokali, nie mogli wprost wyjść z podziwu. 

To był pierwszy impuls. Kilkanaście lat później pojawiły się w okolicy pierwsze organizacje narciarskie. Początkowo ich członkowie rekrutowali się przeważnie spośród taterników, którzy posługiwali się nartami podczas rozmaitych podejść. 

Potem wybuchła I Wojna Światowa. Jeden z jej długotrwałych aktów rozegrał się w dolomitach. Obie strony konfliktu wspomagały się przenośnymi kolejkami linowymi, których stworzono naprawdę dużo.

W latach dwudziestych zainstalowano pierwszy wyciąg narciarski, miało to miejsce w szwajcarskich górach. Był to charakteryzujący się małą przepustowością wyciąg saniowy. Natomiast 26 lutego 1936 roku nasi konstruktorzy zbudowali pierwszą tego rodzaju kolej na ziemiach polskich. Wiodła ona na Myślenickie Turnie, czyli czubę Kasprowego Wierchu.

Typy wyciągów narciarskich

Wyróżniamy wiele typów wyciągów narciarskich. Ich rodzaj zależy od pełnionych funkcji oraz ukształtowania terenu. Dość szeroko rozpowszechnione są wyciągi krzesełkowe. Korzystają z nich nie tylko narciarze, ale również inni turyści. Zwykle na siedziskach zasiada dwójka ludzi, która opiera się dłońmi o poprzeczną belkę. Szczególnie dla narciarzy przeznaczone są wyciągi orczykowe i talerzowe, w których pasażerowie zasiadają pojedynczo. 

Będąc w górach, spotykamy też koleje kabinowe oraz gondolowe, które są obudowane i mogą wziąć na pokład sporą liczbę narciarzy i turystów pieszych. Różnią się między sobą konstrukcją wagoników, ich rozmiarami oraz typem mechanizmu, który umożliwia im sprawne działanie.

po co gogle na narty

Po co gogle na narty?

Sezon narciarski za pasem, a w głowach narciarzy rodzi się coraz więcej pytań. Głównie zadają je ci, którzy dopiero zaczynają myśleć o tym, aby po raz pierwszy zaopatrzyć się w narty i ekwipunek. Już co najmniej kilkanaście razy pytano nas o to, “po co gogle na narty”? Zebraliśmy więc informacje na ten temat, aby udzielić możliwie jak najrzetelniejszej odpowiedzi.

Bez gogli ani rusz!

Ktoś, kto do tej pory nie miał wiele wspólnego z narciarstwem, może sobie pomyśleć, gogle to owszem przydatny ekwipunek, ale na pływalnię, aby woda nie zalała oczu. Owszem, i w takim razie się przydają, ale tym bardziej są nieodzowne na stoku narciarskim. 

I nie dotyczy to wyłącznie profesjonalnych narciarzy, wszak każdy amator nie powinien się bez nich obejść. Oczywiście nie chodzi wyłącznie o to, żeby wyglądać na trasie jak rasowy narciarz (choć i to ma swój walor), ale liczą się względy wygody i bezpieczeństwa. Dobra, przejdźmy do konkretów.

Klarowna widoczność

Porządne gogle spełniają wiele funkcji. Jedną z nich jest widoczność. Szusując na nartach powinna być nieskazitelna, przecież nawet drobne problemy z widocznością mogą skutkować mniej czy bardziej groźnym wypadkiem. Jeśli przeoczymy korzeń, istnieje ryzyko, że pofruniemy wysoko, modląc się w duchu o w miarę miękkie lądowanie. 

Gdy jeździmy podczas słonecznych dni, promienie słońca mają skłonność nas razić. Próbujemy się przed tym obronić, mrużąc oczy. Ale na dłuższą metę jest to nader męczące, dlatego polecamy gogle z odpowiednimi soczewkami. Istotne tutaj jest to, aby były ciemne bądź spolaryzowane. Wtedy będziemy mogli szaleć z szeroko otwartymi ślepiami.

Przykład idealnych gogli na słoneczny stok.

Poza tym zauważmy też, że śnieg (ewentualnie śnieg z deszczem) nie będą już wdzierały się do naszych źrenic.  

Czy dzieci potrzebują gogli na narty?

Pytanie wydaje się nieco dziwne. Skoro dorośli powinni jeździć w specjalnych goglach, to tym bardziej dzieci. Są przecież bardziej narażone na wypadki. Zauważmy, że gogle ochronią oczy smyka nie tylko przed opadami atmosferycznymi, ale również kijkiem narciarskim.

Jakie polecamy gogle narciarskie

Kwestia wyboru idealnych gogli narciarskich zasługuje co najmniej na odrębny artykuł. W tym miejscu przynajmniej zasygnalizujmy główne czynniki, którymi przy doborze powinniśmy się kierować. Przede wszystkim nie powinny parować. Poza tym ważne, aby były przeciwwietrzne oraz przeciwmgielne. Warto też zwrócić uwagę na to, czy model chroni przed promieniami UV. Pamiętajmy o ich niekorzystnym dla zdrowia działaniu!

Smarowanie nart na gorąco

Smarowanie nart na gorąco

Narciarz najlepiej czuje się na stoku lub trasie biegowej, kiedy daje się pochłonąć białemu szaleństwu. Przyjemne są również chwile spędzane w schronisku czy kawiarence, kiedy wspominamy niedawne aktywności, zbierając zarazem siły do kolejnych. Ale chcąc kultywować swoją pasję, należy też wykonać pewne żmudne czynności. Chodzi nie tylko o trening kondycyjny, ale także smarowanie na gorąco. Nie zwlekając – bo sezon tuż-tuż – opiszmy pokrótce tę metodę.

Smarowanie nart i satysfakcjonująca jazda

Śledząc przebieg zawodów narciarskich z zainteresowaniem wsłuchujemy się w wypowiedzi sportowców. Wielokrotnie przewija się przez nie motyw smarowania nart. Wnioskujemy zatem, że jakość tej usługi znacząco wpływa na to, jak się jeździ narciarzowi. Nie trzeba długo dedukować, aby wysnuć wniosek, że również narty amatorów powinny być odpowiednio nasmarowane. W przypadku zawodowców dobór smarów oraz techniki to szczególnie delikatna kwestia, która może nawet pomóc sportowcowi sięgnąć po medal na ważnej imprezie. Ale i ci, którzy nie jeżdżą na żadne zawody powinni być wyczuleni na konserwację ślizgu.

Niektórzy zwracają się z tym do wyspecjalizowanego serwisu. Ale usługa ta do najtańszych bynajmniej nie należy. Dlatego polecamy własnoręcznie zadbać o stan ślizgu. Wiemy przecież, że jest podatny na zużycie, szczególnie gdy ma duży kontakt z lodem czy wystającymi konarami.

Generalnie wyróżnia się techniki konserwowania. Łatwiejsza i tańsza to smarowanie na zimno. Nieco więcej wprawy oraz nakładu pieniężnego wymaga druga z nich, mianowicie smarowanie na gorąco. I to właśnie jej poświęcamy ten wpis.

„Zaraz, zaraz, czy je aby wysmarowałam?” – zastanawia się dziewczę na stoku.

Przebieg smarowania nart na gorąco

  1. Szczotkowanie ślizgu. Robotę rozpoczynamy od szczotkowania ślizgu, najpierw chodzi o to, aby z nart usunąć pozostałość po poprzednim smarowaniu, zatem likwidujemy pozostawione cząstki smaru. Przy okazji odsłaniamy pory ślizgu, które będą mogły przyjąć świeżą dawkę smaru.
  1. Nakładanie smaru bazowego. Dobra, pierwsza rzecz za nami, teraz nanosimy na ślizg smar bazowy. Robimy to przy pomocy żelazka serwisowego, wprasowując w powierzchnię sprzętu smar. Czynność ta ma na celu chronić narty przed nadmiernym zużyciem.
  1. Cyklinowanie. Niewątpliwie ulubiona nasza czynność. Nazwa jej bierze się stąd, że korzystamy z narzędzia nazwanego cykliną. Służy ono do usunięcia nadwyżki smaru.
  1. Smar właściwy. Wiele już zrobiliśmy, ale dopiero teraz możemy mówić o prawdziwym smarowaniu. Znów chwytamy za żelazko serwisowe, pamiętając jednocześnie, aby jego temperatura odpowiadała temperaturze topnienia smaru. 
  1. Polerowanie. Nasze narty już są niemal gotowe, by na nich mknąć po stoku! Chwytamy za szczotkę metalową i polerujemy narty. Polerowanie wieńczy dzieło!
wyciąg narciarski Mrągowo

Wyciąg narciarski – Mrągowo

Kiedy nadchodzi sezon narciarski, maniacy białego szaleństwa oczami wyobraźni już suną wyciągami w kierunku alpejskich lub tatrzańskich stoków. Fakt, znajdziemy w tych rejonach bardzo dużo interesujących narciarskich miejscówek. Niemniej i Mazury mają swoje zakątki, które co roku przyciągają coraz większe rzesze narciarzy. Zaliczamy do nich na pewno m.in. Mrągowo. Zobaczmy szybko, co nam ma to wspaniałe miasto do zaoferowania!

Mrągowo to nie tylko muzyka country

Kiedy w rozmowie ze znajomkami wypowiadamy nazwę Mrągowa (dawniej: Ządźbork), oni zwykle reagują mniej więcej tak – “owszem, kojarzę, tam się zjeżdżają grajkowie country oraz ich wielbiciele”. Trudno też się dziwić podobnym skojarzeniom. Wszakże Mrągowo nie od dziś uchodzi za polską stolicę country. Na festiwalu pojawiają się nie tylko gwiazdy naszego rodzimego podwórka, ale również wspaniali amerykańscy muzycy. 

Nieraz trudno się oprzeć urokowi country.

Nie o tym jednak mamy zamiar pisać. Przecież Mrągowo to nie tylko country, ale również trasy i wyciągi narciarskie!

Miasto położone jest malowniczo w otoczeniu jezior. Dzięki nim – więc dostępności wody – śniegu zimą nie może zabraknąć. Jest czerpana bezpośrednio z rozlicznych jezior, które w nią obfitują. Na pewno nie trzeba śniegu sprowadzać z dalekich krain.

Ruszamy na Górę Czterech Wiatrów!

Góra Czterech Wiatrów, czyż nie brzmi zachęcająco? Owszem, i to jeszcze jak! To właśnie tutaj mieści się ośrodek, który pozwoli nam aktywnie spędzić czas. Z samej góry roztacza się przed nami urokliwa panorama miasta oraz widok na ziemię mrągowską. Kursują tu wyciągi orczykowe, które ładnie wkomponowały się w okolicę nadając jej niepowtarzalny klimat!

Co ciekawe, Mrągowo otwarte jest zarówno na początkujących narciarzy, żeby nie powiedzieć amatorów, którzy pierwszych szlifów nabiorą na oślej łączce, nie ryzykując poważnych kontuzji. Natomiast więksi zawodowcy udadzą się na trasę biegową, na której będą mogli się wyszaleć. A dla zwolenników zjazdów przygotowuje się pięć tras zjazdowych o różnym poziomie trudności (od zielonego po czerwony).

Kiedy na narty do Mrągowa?

Sezon narciarski w Mrągowie trwa długo, zatem narciarze mogą się nim z pewnością nasycić. Produkcja śniegu przebiega sprawnie i rusza pełną parą przed grudniem. Tak, że już na początku ostatniego miesiąca roku możemy wyruszyć z paczką na mazurski wypad narciarski. Jeśli wolimy późniejsze terminy, włącznie z wiosennymi, to nic nie stoi na przeszkodzie – wszakże ostatni narciarze odjeżdżają z Mrągowo dopiero wraz z końcem kwietnia.

czapka na narty biegowe

Czapka na narty biegowe

Za oknem zielone trawniki lśnią w słońcu, ale oczami wyobraźni już napawamy się widokiem pięknie ośnieżone stoki. Wśród maniaków zimowego szaleństwa jest wielu biegaczy. Zanim wyruszą na trasę, najpierw muszą skompletować ubrania i sprzęt. Każda część garderoby wymaga rzetelnego zastanowienia się. O skarpetkach już coś niecoś napisaliśmy, teraz zacznijmy od drugiej strony. Zastanówmy się, czym powinna cechować się czapka na popularne biegówki.

Jaka powinna być czapka na narty biegowe?

Najpierw może wspomnijmy nieco o samej głowie. Przez długi czas w społeczeństwie żywy był mit, że jest ona częścią ciała, przez które ucieka nieprawdopodobna ilość ciepła, według niektórych rachub miałoby to być aż 15%. Dziś już wiemy, że to zdecydowanie zawyżona dane. Tym niemniej nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że kiedy marnie głowa, to cierpi na tym całe ciało. Niektórzy narciarze mają opory przed zakładaniem czapki, uważają, że im w niej nie do twarzy. Przestrzegamy przed takim postępowaniem, szczególnie podczas wietrznych i chłodniejszych dzionków!

Niewątpliwie mamy tu przykład gustownej czapki (oraz eleganckiej pani), ale takich rozwiązań nie polecamy dla narciarzy-biegaczy.

Podczas spotkań z aktywnymi ludźmi, często w naszym kierunku pada pytanie, jaka gruba powinna być czapka? Odpowiadamy wówczas, że grubość jako parametr właściwie nic nie znaczy, liczą się bowiem zupełnie inne atrybuty. Przecież nietrudno wyobrazić sobie masywną, wielowarstwową czapencję, która w ogóle nie trzyma ciepła. Z kolei są cieniutkie, w których poczujemy się komfortowo jak jeszcze nigdy w życiu.

Reguła złotego środka

Podczas poszukiwań idealnej czapki na narty biegowe warto trzymać się jednej prostej, ale jakże istotnej zasady. Otóż nakrycie na łepetynę nie ma być ani za ciepła i szczelna, ani zbyt cienka i przewiewna. W pierwszym przypadku głowa nie będąc wentylowana – przegrzeje się, w niektórych – skrajnych – sytuacjach może to doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Natomiast w drugim – będzie nam po prostu zimno. 

W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest czapka, która z przodu ma membranę. To ona będzie chronić czaszkę przed silnymi wiatrami. Z kolei tył czapki jest przewiewny – na przykład perforowany – co pozwala odprowadzić nadmiar ciepła.

Co istotne, tego typu modele są uniwersalne, sprawdzają się więc zarówno podczas dni z kilkoma stopniami na plusie jak i okresów, gdy temperatura sięga nawet do kilkunastu stopni poniżej zera.

Z jakiego materiału powinna być czapka do biegówek

O tym jeszcze nie wspomnieliśmy, ale czapka, której szukamy, powinna się zauważalnie różnić od zwykłej czapy, w której bujamy się zimą po mieście, kiedy specjalnie się nie przegrzewamy. Na trasie biegowej zupełnie inaczej to się przedstawia. Czapki bawełniane nie zdają egzaminu, szybko wilgotnieją, gromadzi się w nich pot, stają się więc ciężkie i mokre. Dla głowy nie są to komfortowe warunki. Dlatego też polecamy albo modele wykonane ze sztucznego tworzywa (dobrym rozwiązaniem są produkty z dużą zawartością mikrofibry),wełniane (najlepiej z sympatycznych merynosów), albo też pochodzenia mieszanego.

Czy to już wszystko, co powinniśmy wiedzieć?

Otóż nie, jest jeszcze kilka spraw. Przede wszystkim odczuwanie ciepła jest kwestia bardzo indywidualną – różnie przecież nasze organizmy reagują na temperatury. Warto też zwrócić uwagę, jak wyglądają szwy. Dobrze, jeśli nie są zbyt grube, a zamiast tego spłaszczone najbardziej jak to tylko możliwe. Poza tym istotne, by czapka była rozciągliwa i nie uwierała nas w czoło czy skronie. Przede wszystkim komfort i bezpieczeństwo!

Jakie narty dla średnio zaawansowanych?

Wiele osób zastanawia się, jakie narty dla średniozaawansowanych sprawdzą się najlepiej. Przychodzi czas, gdy posiadany sprzęt zimowy przestaje spełniać wszystkie nasze oczekiwania.

Przed podjęciem decyzji o zakupach należy przede wszystkim racjonalnie ocenić posiadane umiejętności. Zdecydowana większość narciarzy posiada dylemat – model sztywny czy elastyczny? Poniżej udzielono odpowiedzi na to pytanie.

Narty elastyczne

Narty elastyczne są relatywnie miękkie. Oznacza to, że podczas jazdy dopasowują się nieco do otoczenia. Jest to szczególnie ważne podczas skręcania. Taki model wybaczy drobne błędy w technice. Oczywiście nie jest on idealny. Podstawową wadą jest fakt, że bardzo często ich dynamika jest niewystarczająca. Może okazać się, że nie zapewniają one oczekiwanej precyzji podczas jazdy.

Narty sztywne

Narty sztywne wydają się doskonałą propozycją dla osób, które posiadają już pewne doświadczenie na stoku. Trzeba jednak pamiętać, że ich dobór nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Liczą się tutaj nie tylko realne umiejętności. Duże znaczenie ma ciężar użytkownika. Pamiętajmy, że tego typu narty są trudniejsze w opanowaniu. Bardzo sztywne modele wymagają włożenia sporej energii – w innym przypadku siła docisku będzie zbyt niska. Zwiększa to prawdopodobieństwo groźnego upadku.

Szerokość nart

Wybierając stopień sztywności nart należy również pamiętać o ich szerokości. Parametr ten bezpośrednio wpływa na komfort jazdy. Im węższe narty, tym większa siła podczas wykonywania manewrów. Jeśli tył nart jest szeroki, to skręt nie stanowi wyzwania. Oczywiście ma to swoje minusy. Taki model nie pozwala na płynne przechodzenie z zakrętu w zakręt. O slalomie na stoku można więc zapomnieć.

Jaki model nart dla średnio zaawansowanych wybrać?

Osoby o średnich umiejętnościach powinny postawić na model stabilny, który sprawdzi się zarówno podczas jazdy rekreacyjnej, jak i bardziej profesjonalnej. Wiele osób wybiera narty elastyczne, które posiadają dość szeroką część środkową. Dzięki nim wykonywanie podstawowych manewrów stanie się łatwiejsze.

Osoby, które pragną spróbować czegoś nowego (np. podstaw slalomu) powinny postawić na model sztywny, który posiada wąski tył. Lepiej unikać nart z rockerem. Są one dedykowane głównie tym, którzy posiadają perfekcyjnie wypracowaną technikę. Sięgają po nie ci, którzy interesują się jazdą zawodową.







Jakie wybrać narty dla dziecka 130 cm?

Nierzadko stajemy przed problemem, jaki pojawia się, gdy zbliżają się ferie zimowe, a nie mamy sprzętu narciarskiego dla naszego dziecka. Lata życia dziecka między 10 a 12 rokiem życia to trudny okres, jeśli bierzemy pod uwagę zakupy ubrań, o sprzęcie sportowym nie wspominając.

Zastanawiamy się wtedy, jakie narty dla dziecka 130 cm powinniśmy zakupić lub ewentualnie wypożyczyć. Przy czym, zauważmy od razu na wstępie, ceny dobrych markowych nart ustabilizowały się na naszym rynku krajowym już w takim stopniu, że bardziej opłaca się narty kupić, niż pożyczyć.

Jakie narty dla dziecka 130 cm?

Generalnie, jeśli narty mają posłużyć dziecku trochę dłużej, dobrze by było rozejrzeć się za nartami o długości minimum 130 cm. A zanim przejdziemy do nart, trzeba by pomyśleć o dobrych butach narciarskich, jest to jednakże temat na osobne rozważania. Zarówno, jeśli chodzi o buty, jak i narty, przy wyborze decydować powinno kilka czynników, a wśród nich: poziom zaawansowania naszej pociechy, waga i wzrost małego narciarza. Dla grupy dzieci w przedziale wiekowym 6-12 lat fachowcy polecają, by narty miały długość „pod” pachę dziecka, a najwyżej mają sięgać do barków początkującego amatora białego szaleństwa. Ważne, by nie przekraczać tych, jakkolwiek subiektywnie określonych, wartości, bowiem zbyt długa narta wymaga użycia większej siły od młodego narciarza, zwłaszcza przy manewrach w czasie skrętów. Pamiętajmy także o ty, by tzw. taliowanie, czyli promień skrętu w nartach młodszych dzieci wynosił około 65-75 milimetrów. W nartach starszych narciarzy promień skrętu może być już nieco mniejszy.

Narty dla dziecka 130 cm – przykładowe modele

Gdy precyzujemy wybór, jakie narty dla dziecka 130 cm, powinniśmy wziąć pod uwagę kilka najbardziej reprezentatywnych modeli w niszy nart juniorskich. Wszyscy liczący się producenci nart mają w swej ofercie narty tego typu. Dobrym przykładem mogą być tu Nordica Little Belle o długości 130 cm, o konstrukcji rdzenia kompozytowego, zapewniają młodej narciarce wysoką sterowność, przy jednoczesnej sprężystości samej narty.

Z kolei marka Head proponuje model WorldCup Rebels, o długości 126 cm, posiadają drewniany rdzeń i są przeznaczone raczej dla bardziej doświadczonych juniorów i jak twierdzi sam producent, przygotowane raczej do dynamicznej, wręcz agresywnej jazdy.

Z kolei Rossignol wszedł na rynek z nartami z serii Terrain Kid Junior, (o interesujących nas tutaj długościach: 128, 140 cm), gdzie zastosowano specyficzny przedni tip rocker, co zwiększa sterowność nart przy skrętach. Przy czym, lekka konstrukcja zapewnia łatwość w manewrowaniu, jazda zwłaszcza na początkowym etapie nauki jest intuicyjna.

Narty o długości 130 cm, również z kompozytowym rdzeniem wprowadziła także marka Elan, która proponuje juniorskie narty z serii Formula S. Narty te, produkowane w technologii U-Flex, zapewniają pełne zgięcie narty podczas skrętu, także pod butem narciarza. A jak wiadomo, łatwiejsze, bardziej intuicyjne inicjowanie skrętu jest bardzo ważne dla początkującego narciarza





jak się ubrać na biegówki

Jak się ubrać na biegówki

Kończy się lato, nadchodzi jesień, a zaraz po niej zima. Można pomyśleć, że to koniec z aktywnością na świeżym powietrzu. Ale to tylko pozory, jest wiele opcji na spędzenie miło czasu w słonecznej okolicy. Wiedzą o tym narciarze. Zapewne już teraz kompletują swoją sportową garderobę. Dotyczy to również tych, którzy uprawiają narciarstwo biegowe lub intensywnie myślą, aby zacząć to robić. Zwłaszcza dla tych drugich przygotowaliśmy wpis o tym, jaka odzież najlepiej nadaje się na narty biegowe.

Jaka odzież na narty biegowe będzie potrzebna?

Kiedy wybieramy się na raut czy inne przyjęcie, chcemy przede wszystkim dobrze wyglądać, kwestie wygody i praktyczności schodzą zdecydowanie na dalszy plan. Inaczej to się przedstawia, kiedy szykujemy strój na fizyczną aktywność. Tutaj powinniśmy mieć swobodę ruchów i być chronionym przed warunkami pogodowymi, jakie panują na trasie.

Zacznijmy od tego, że na biegówkach co do ubioru obowiązują dwie zasady. Odzież powinna w miarę szczelnie przylegać do ciała. Jako że dużo się ruszamy – w końcu biegamy –luźniejsze elementy garderoby mogłyby nam wadzić. 

Poza tym zaleca się, aby uprawiając biegi narciarskie ubierać się na tzw. “cebulkę”. Chyba każdy z nas spotkał się z tym określeniem, na przykład z okazji wycieczki szkolnej. Wychowawczyni mówiła nam, abyśmy się właśnie w taki sposób ubrali. Czyli zakładamy cienkie warstwy, które możemy – zależnie od okoliczności – zręcznie ściągać i na powrót zakładać.

To już znamy podstawy szykowania odzieży na biegi narciarskie. Teraz przejdźmy do bardziej szczegółowych zagadnień.

Pierwsza warstwa na biegówki

Ubierając się, zwykle zaczynamy od bielizny, co zresztą jest całkiem logiczne. Narty biegowe, o czym już wspomnieliśmy, wymagają dużego wkładu energii. A jak wiemy – kiedy ją wydatkujemy, pocimy się, i to nieraz dość obficie. Właśnie dlatego ważne jest, aby podkoszulek był termoaktywny. Czyli, żeby nie tylko chronił nas przed utratą ciepła, ale także odprowadzał wilgoć. W innym wypadku pokonywaliśmy trasę w otulinie z potu.

Druga warstwa na biegówki

Dobrze się składa, mamy już na sobie pierwszą warstwę odzieży. Teraz pora na drugą. Tutaj sprawdza się bluza lub sweter, byleby tylko nie był zbyt gruby. Na wypadek mroźnej aury można wydobyć z szafy polar. Polecamy wyroby syntetyczne, ewentualnie wełniane. Odradzamy bawełnianych ubrań, gdyż gromadzą w sobie nasz pot.

Druga warstwa przyda się na wypadek chłodniejszych, na przykład bardziej wietrznych dni, chroniąc nas przed przewianiem. Docenimy jej walory także podczas przerw i postojów, zwłaszcza na bardziej odsłoniętych terenach. Natomiast podczas cieplejszych dni i bezwietrznych, zdejmujemy bluzę, a jako ochrona wystarcza nam bielizna oraz kurtka.

Kurtka na biegówki

Już prawie jesteśmy gotowi jeszcze tylko kurtka. Nie musi być tak masywna jak modele, które wykorzystujemy przy zjazdówkach. Niech będzie lżejsza. Polecamy szczególnie kurtki specjalnie przeznaczone do narciarstwa biegowego. Wyglądają prawie jak bluzy, które wkładamy na siebie, aby biegać.

Dodatkowym atutem kurtki na biegówki jest membrana wkomponowana w jej przód. To ona będzie stanowić dodatkową osłonę na wypadek wiatru.

Zależnie od pogody czy poziomu trudności trasy weźmy ze sobą też czapkę, rękawiczki i nie zapomnijmy o skarpetach. Jako że planujemy brnąć przez śnieg, jesteśmy narażeni na napływ wody do butów. Zainwestujmy zatem w syntetyczne lub wełniane skarpetki, które zdecydowanie szybciej schną niż wyroby bawełniane.

Warto rozważyć też dobranie buffa, czyli tuby, która posłuży nam jako czapka albo szal. Zależnie od potrzeb!

Jakie narty dla początkującego mężczyzny ?

Sporty zimowe, takie jak jazda na nartach, są nie tylko doskonałym treningiem całego ciała, ale i świetną rozrywką. Pozwalają nieco inaczej spojrzeć na zimowy okres i polubić go. Wyjazdy na narty są okazją do aktywnego spędzania wolnego czasu w męskim gronie czy też z rodziną, a także zwiedzania różnych ciekawych miejsc. Tylko jakie narty wybrać, jeśli jest się początkującym mężczyzną?

Wybór nart – obiektywna ocena swoich możliwości

Odpowiadając na pytanie jakie narty dla początkujących mężczyzn wybrać, można odpowiedzieć – dostosowane do wzrostu, wagi i umiejętności danej osoby. Ktoś kto zaczyna swoja przygodę z narciarstwem potrzebuje sprzętu raczej uniwersalnego, który ułatwi mu naukę i umożliwi ćwiczenie oraz doskonalenie jazdy wolnej i szybkiej każdą techniką po różnych łukach. Trzeba się również zastanowić czy jazda na nartach będzie jedynie sporadyczną rozrywką czy ma się większe ambicje sportowe. Nie bez znaczenia jest również kondycja i ewentualna chęć pracy nad nią.

Warto również podkreślić, że porad dotyczących jakie narty będą najlepsze dla początkującego mężczyzny należy szukać u osób znających się w temacie. Często koledzy nie są najlepszymi ekspertami, ponieważ zwykle nie mają dużego rozeznania i polecają jedynie sprzęt który sami posiadają.

Narty dla początkujących mężczyzn – wskazówki

Rynkowa oferta nart rożnego typu jest bardzo duża, więc nie jest łatwo dokonać właściwego wyboru. Czym się więc kierować podczas zakupu i jakie narty dla początkujących mężczyzn będą najlepsze? Otóż jest kilka rzeczy na które warto zwrócić uwagę. Najkorzystniej będzie wybierać narty:

  • z grupy all round carver lub allmountain,
  • mające ok. 70-79 mm szerokości pod butem ;
  • z promień skrętu około 13-20 metrów w zależności od rodzaju preferowanej jazdy – gęste skręty czy jazda po szerokim łuku;
  • mieć zaokrągloną piętkę oraz krótki i także zaokrąglony czub;
  • o umiarkowanej sztywności;
  • z wypełnieniem z lekkiego drewna lub mieszanki drewna i pianki;
  • dobrane według wzrostu zgodnie z zasadą – od wzrostu odjąć 5-10 cm.

Odpowiednio dobrane narty, czyli dostosowane do warunku anatomicznych danego mężczyzny i jego preferencji oraz umiejętności dotyczących jazdy na nartach, zapewnią mu bezpieczną jazdę oraz pozwolą czerpać przyjemność z nauki i odkryć który styl jazdy najbardziej mu odpowiada.


Jak dobrać narty biegowe?

Jeszcze kilka dekad temu, gdy sporty zimowe dopiero raczkowały na świecie, nie istniał żaden podział na narty. Nie tylko na konkretne rodzaje nart biegowych, lecz w ogóle na narty. Obowiązywał jeden standard zarówno do zjazdów, skoków, jak i biegów. Rozwój technologiczny i chęć rywalizacja spowodowały, że dziś dla początkujących problemem wręcz jest dobranie odpowiedniego rodzaju nart dla siebie.

Podstawowy podział nart biegowych – jak zacząć?

Zanim udzieli się odpowiedzi na pytanie, jak dobrać narty biegowe, należałoby najpierw udzielić informacji na temat tego, jaki jest ich podstawowy podział.


Narty biegowe w najbardziej podstawowy i intuicyjny dla początkującego sposób podzielić można na te, których używa się do zjazdów równoległych i są to narty do tylu klasycznego, oraz narty do stylu łyżwowego, gdy ślady poruszającego narciarza układają się w bardzo charakterystyczną jodełkę.
Narty do stylu klasycznego ponadto podzielić można na trzy rodzaje. Są to narty biegówki, które są bardzo wąskie, narty śladowe, które są szerokie i przeznaczone do turystycznej jazdy oraz narty przełajowe back country. Są to turystyczne śladówki z dodatkową metalową krawędzią.

Jakie narty biegowe dla początkujących?

Które zatem z nich będą najlepsze do jazdy dla osoby początkującej? Przede wszystkim osoba początkująca nie powinna porywać się na szybkich, sportowych nartach. Zdecydowanie lepiej jest złapać nieco doświadczenia na zwykłych, turystycznych nartach śladowych, a dopiero potem zainteresować się w razie potrzeby nartami sportowymi, jakimi bez wątpienia są biegówki.

Narty biegowe długość

Bez względu na to, który z tych rodzai nart biegowych stanie się tym pożądanym, konieczne będzie wybranie ich pod kątem określonego parametry, czyli w tym wypadku długości. Wiele osób błędnie sądzi, że długość nart powinno się dobierać głowie pod względem wzrostu narciarza, który będzie je używał. Jest to błąd, ponieważ wzrost nie ma aż tak dużego znaczenia. Znacznie ważniejsza jest waga narciarza. Im więcej się waży, tym dłuższe powinny być biegówki. Jest to bardzo ważne, dlatego że stojąc w biegówkach, nie powinno się zbyt mocno dociskać ich do podłoża.

A co z butami?

Oczywiście nie da się jeździć na nartach, nie posiadając do nich określonego rodzaju butów i wiązań. Tutaj bardzo pomocne jest to, że do każdego rodzaju nart biegowych dopasowany jest osoby rodzaj butów. Biegówki sportowe to buty lekkie i sprężyste, a biegówki turystyczne to buty znacznie cięższe z powodu zastosowania w nich ocieplenia.