Co zabrać na narty? Możliwość komentowania Co zabrać na narty? została wyłączona

Co zabrać na narty

Nazajutrz wyruszamy na narty, a tymczasem bagaż jeszcze nieskompletowany. Szybko więc pakujemy niezbędne rzeczy. Dopiero w połowie drogi przypominamy sobie – no masz ci los, przecież nie wziąłem nart! Tak to właśnie bywa (chociaż zwykle o nartach nie zapominamy), że w ferworze szybkiego pakowania się zapominamy o pewnej nieodzownej rzeczy.

Jak temu zapobiec? Przystąpmy do zadania wcześniej niż dzień czy kilka godzin przed wyjazdem.

Przydatna lista

Często ufamy w siłę naszej pamięci. Nawet mimo tego, że niejeden już raz nas zawiodła. Dlatego też – nawet gdy jest ona dobra – nie zaszkodzi wspomóc się listą. Możemy ją sporządzić ręcznie, używając papieru i długopisu lub też – w końcu żyjemy w epoce cyfrowej – stworzyć dokument cyfrowy.

Jeśli pomysł wydaje się dobry, kolejnym krokiem powinno być wybranie przedmiotów, których nie powinno zabraknąć w naszej walizce czy plecaku.

Ekwipunek narciarza

Napiszemy być może o rzeczach oczywistych. Ale już nie o takich zdarzało nam się zapomnieć. Dlatego też dla czystego sumienia lepiej dołączyć je do listy.

– W pierwszej kolejności będą to narty.

– Kask. Być może ta część „narciarskiego stroju” nie należy do najwygodniejszych, niemniej jesteśmy zdania, że bez względu na rodzaj trasy czy prezentowane umiejętności – po prostu musimy go mieć na głowie.

– Gogle narciarskie. Nie chcemy, by śnieg sypał nam w oczy, zasłaniając przeszkody? Weźmy ze sobą gogle, które dodatkowo ochronią nase oczy przed urazami.

– Nie zapominajmy też o ciepłej i stylowej czapce. Przecież w drodze do kawiarni nie musimy podążać w kasku, zamiast niego załóżmy wygodną czapkę.

– Następnie zapisujemy buty narciarskie (chyba że chcemy wypożyczyć), skarpety i bieliznę (wato rozważyć wybór bielizny termicznej). Polecamy mieć nieco kompletów na zmianę, przecież nigdy to nie wiadomo, zresztą, jeśli planujemy przynajmniej kilkudniowy wypad – to jest to kwestia wręcz kluczowa. Jeśli nie narzekamy na nadmiar miejsca bagażowego, zamiast składać ubrania, zwińmy je, przez co wypełnimy każdą możliwą przestrzeń.

– Ciepły, lecz zarazem nie za gruby sweter z wełny lub polar będą idealną warstwą wewnętrzną, która.

– O kurtce trudno zapomnieć, szczególnie, gdy na dworze jest dość zimno. Polecamy wodoodporne i „oddychające” egzemplarze wyposażone w membrany przeciwwietrzne.

– Termos. Wprawdzie nie zaliczamy go do przedmiotu must have, ale radzimy go ze sobą zabrać, najlepiej po ówczesnym wypełnieniu ulubionym płynem. Niektórzy doradzają raczej piersiówkę z czymś „mocniejszym”… czemu nie? Ale dopiero po zejściu ze stoku!

Nie tylko narty nam w głowie

Nie tylko nartami będziemy żyli podczas wypadu. Podróż – o ile nie jesteśmy kierowcami – umili nam film, książka lub muzyka. Również wieczorem, po intensywnym czasie spędzonym na nartach, odpoczniemy w taki sposób, w jaki lubimy to robić. Wybieramy się z większym gronem, na przykład rodzinnym, to zapakujmy ze sobą atrakcyjne gry planszowe.

A może by tak udać się do kurortu na dansing? Owszem, tylko najpierw spakujmy szałową sukienkę, gustowną koszulę czy stylowe spodnie.

Poprzedni artykułNastepny artykuł